O szkole tu i tam…

W tym tygodniu wszyscy rodzice dzieci w wieku szkolnym żyją rozpoczęciem roku. Dla nas szkoła w tym roku zaczęła się 5 sierpnia. Dobrze, że od tego dnia już nie było upalnie. Gorąco, ale nie upalnie. Młodszy poszedł do trzeciej klasy. Dziś miał już czwarte zajęcia na basenie. W tym roku też świadectwo nie będzie już opisowe, zaczęły się oceny. To nowy etap w jego szkolnej karierze.

Starszy chodzi już do klasy ósmej. Drugi rok w gimnazjum. Jak zwykle nie uczy się w domu, całą wiedzę wynosi z lekcji, a z testów dostaje najwyższe oceny. Nie wiem jak on to robi, ale zazdroszczę mu łatwości w przyswajaniu wiedzy.

1 września, w rocznicę wybuchu II Wojny Światowej krążyła na facebook grafika w stylu „Bądź wdzięczny za to, że dziś nie musisz uczyć się w języku niemieckim”…moi synowie uczą się w języku niemieckim i absolutnie nie mają mi tego za złe. Wbrew krążącym opiniom, nie uważam, że wyłącznie w Polsce jest wysoki poziom nauczania. Starszy w Polsce rozpoczynał trzecią klasę, jak wyprowadziliśmy się do Niemiec. Mimo, że na język angielski chodził na dodatkowe, drogie zajęcia, nie nauczył się go prawie wcale. Tu mieszkamy już pięć lat i mimo, że jak przyjechaliśmy nie znał niemieckiego wcale teraz mówi płynnie zarówno po niemiecku, jak i po angielsku. Nie potrzebował do tego zajęć dodatkowych, dodatkowo płatnych. Nauczył się mówić w szkole. A teraz w gimnazjum ma jeszcze język hiszpański i po roku nauki byłby w stanie dogadac się już również w tym języku.

Lekcje religii w szkole podstawowej to nie wyłącznie nauka modlitw, tak jak ja ją pamiętam ze swoich szkolnych czasów, tu dzieci uczą się historii chrześcijaństwa w tak ciekawy sposób, że Młody wraca do domu i opowiada mi to czego się dowiedział.

To nie tak, że wychwalam, bo mi się w głowie poprzewracało. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Nasza decyzja o wyjeździe w nieznane, to decyzja wyłącznie ze względu na dobro dzieci. A dzięki temu jak widzę ich codziennie, wychodzących do szkoły z uśmiechem na buziach, wiem, że była słuszna.

Reklamy

4 thoughts on “O szkole tu i tam…

  1. Dużo zależy od konkretnego nauczyciela. Chodziłam do szkół w Polsce i miałam szczęście do wielu dobrych belfrów (nawet w podstawówkach uważanych za słabe). Też wystarczało mi to, czego dowiedziałam się na lekcjach. Jako największy leń w klasie robiłam wszystko, żeby nie ślęczeć na pracami domowymi – starałam się je odrabiać w międzyczasie, czyli na innych lekcjach. W liceum, bez korepetycji, nauczyłam się niemieckiego – dzięki wspaniałej nauczycielce. Podczas studiów już tylko doskonaliłam znajomość tego języka na stypendiach i w pracy, m.in. z młodzieżą z Polski, Niemiec i Francji. Z moich obserwacji wynika, że wszędzie można zdobyć bogatą wiedzę, nauczyciel pasjonat po prostu nią zaraża. Za to w Niemczech dzieciaki uczą się zadawać pytania – nie wstydzą się nawet tych „najgłupszych” (tak, wiem, nie ma głupich pytań). Widać to wyraźnie na międzynarodowych warsztatach, wykładach itp. Kiedy Polacy zaczynają się pakować, Niemcy stawiają kolejne pytania i dyskutują z prowadzącym. To właśnie najbardziej mi się podobało na niemieckich uniwersytetach i pozaszkolnych zajęciach edukacyjnych. Rozmowy bez strachu, że się zbłaźnię, że potem profesor mnie za to „udupi”…

    • Masz rację…ja na takich w „karierze” nie trafiłam i mojemu synowi też się to w Polsce nie udało. Tam postrzegany był jako niegrzeczny. A on po prostu dość szybko chłonie wiedzę i zaczyna się nudzić. Tu łatwiej to nauczycielom zrozumieć. Każdego traktuje się indywidualnie.

      • No cóż, na mnie też niektórzy narzekali, że gadam, pytam itp., itd. Na szczęście chyba więcej było nauczycieli z prawdziwego zdarzenia. Inna sprawa, że w 28- czy 36-osobowej klasie (taką miałam w liceum) trudno było każdego traktować indywidualnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s